Chodzi mi o „innego pracodawcę” w rozumieniu art. 231 § 1 k.p., zgodnie z którym w razie przejścia zakładu pracy lub jego części na innego pracodawcę staje się on z mocy prawa stroną w dotychczasowych stosunkach pracy.

Na tle tak sformułowanego przepisu powstało pytanie, czy inny pracodawca staje się również stroną umowy o zakazie konkurencji, który obowiązywać ma po ustaniu stosunku pracy.

Zagadnienie to stanęło przed Sądem Najwyższym wskutek wniesienia przez „innego pracodawcę” skargi kasacyjnej w sprawie, w której sądy dwóch niższych instancji zasądziły na rzecz pracownika odszkodowanie w związku z przestrzeganiem zakazu konkurencji ustalonego w umowie zawartej z pracodawcą-poprzednikiem.

W wyroku z dnia 11 lutego 2015 r. (sygn. akt I PK 123/14) SN uznał, że umowa o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy nie przechodzi na „innego pracodawcę”, a to dlatego, że:

  • umowa ta, ze względu na swój szczególny charakter, wykazuje odrębności wobec umowy o pracę, a przede wszystkim aktualizuje się już po rozwiązaniu stosunku pracy, a zatem nie jest elementem tego stosunku (choć jest z nim ściśle związana),
  • odszkodowanie przewidziane w takiej umowie nie stanowi wynagrodzenia za pracę ani innego świadczenia związanego z pracę, a więc nie jest objęte pojęciem „warunków umowy o pracę” czy też „treści stosunku pracy”.

W konsekwencji na „innego pracodawcę” nie przechodzi obowiązek wypłaty odszkodowania w razie przestrzegania zakazu konkurencji.

{ 11 komentarze }

21 sierpnia 2015 r. w Dzienniku Ustaw pod pozycją 1220 ogłoszono ustawę z dnia 25 czerwca 2015 r. o zmianie Kodeksu pracy i innych ustaw. Nowe regulacje dotyczące dotyczące umów o pracę na czas określony stają się więc rzeczywistością.

Zgodnie z art. 16 ustawy zmieniającej wchodzi ona w życie po upływie 6 miesięcy od dnia ogłoszenia, czyli 22 lutego 2016 r.

Co z wypowiedzeniem umów o pracę na czas określony obowiązujących w dniu 22 lutego 2016 r. (a zawartych wcześniej)? Na to pytanie odpowiedzieć mają przepisy przejściowe zawarte w ustawie zmieniającej.

Zasady są następujące:

  • jeżeli umowa o pracę na czas określony została wypowiedziana przed dniem 22 lutego 2016 r., stosujemy przepisy dotychczasowe, czyli umowa rozwiązuje się z upływem 2 tygodni wypowiedzenia, którego koniec przypada zawsze w sobotę,
  • jeżeli umowę o pracę na czas określony zawarto na okres do 6 miesięcy albo na okres dłuższy, ale bez możliwości wcześniejszego wypowiedzenia, stosujemy przepisy dotychczasowe, czyli zasadniczo umowy takiej nie można wypowiedzieć, a ewentualne wypowiedzenie może być potraktowane jako niezgodne z prawem albo wręcz jako dyscyplinarka bez uzasadnionej przyczyny,
  • jeżeli w umowie o pracę na czas określony zawartej na okres dłuższy niż 6 miesięcy przewidziano możliwość wcześniejszego jej wypowiedzenia, stosuje się nowe okresy wypowiedzenia, czyli okresy ustalone dla umów o pracę na czas nieokreślony i zależne od stażu pracy.

{ 3 komentarze }

Nie tylko niewypłacanie wynagrodzenia w całości, ale również nieuiszczanie składek na ubezpieczenia społeczne może stanowić podstawę do rozwiązania przez pracownika umowy o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 55 § 11 k.p. (tzw. dyscyplinarka dla pracodawcy). Dotyczy to zarówno składek finansowych przez pracownika, jak i składek obciążających pracodawcę.

W wyroku z dnia 18 marca 2014 r., sygn. akt II PK 176/13, Sąd Najwyższy stwierdził, że brak odprowadzenia składek na ubezpieczenia społeczne za pracownika stanowi istotne zagrożenie jego interesów i uzasadnia postawienie pracodawcy zarzutu ciężkiego naruszenia jego podstawowych obowiązek. Nieuiszczanie składek powoduje bowiem problemy np. z wypłatą świadczeń z ubezpieczenia chorobowego, a także nie pozostaje bez wpływu na wysokość emerytury.

Nie mają przy tym znaczenia ewentualne trudności finansowe pracodawcy, bowiem nie uchylają one obowiązków, jakie spoczywają na pracodawcy na podstawie przepisów prawa pracy i ubezpieczeń społecznych.

{ 3 komentarze }

Umowa o zakazie konkurencji z członkiem zarządu sp. z o.o.

przez Kalina Jarosławska dnia 24 lipca 2015

Zawarcie umowy o zakazie konkurencji, zwłaszcza na okres po ustaniu stosunku pracy, w sposób ważny i skuteczne jest bardzo istotne, jeżeli jako pracodawca chcesz mieć możliwość wyegzekwowania zakazu, dochodzenia kary umownej od pracownika za jego naruszenie (jeżeli była zastrzeżona) bądź odszkodowania za poniesioną szkodę.

Jeżeli umowa o zakazie konkurencji ma być zawarta z członkiem zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, sprawa komplikuje się nieco od strony formalnej. Zgodnie bowiem z art. 210 § 1 kodeksu spółek handlowych w umowie między spółką a członkiem zarządu oraz w sporze z nim spółkę reprezentuje rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia wspólników. Przepis ten uważa się za bezwzględnie obowiązujący – to znaczy, że nie można ustalić innych zasad reprezentowania spółki w umowie w członkiem zarządu.

W konsekwencji, zdaniem Sądu Najwyższego (wyrok z dnia 29 stycznia 2014 r., sygn. akt II PK 124/13), w świetle art. 210 § 1 kodeksu spółek handlowych w umowie spółki nie można postanowić, że spółkę w umowach z członkami zarządu reprezentować będzie przewodniczący rady nadzorczej. W związku z tym umowa o zakazie konkurencji zawarta między członkiem zarządu a przewodniczącym rady nadzorczej działającym w imieniu spółki będzie nieważna.

A skoro nieważna, to ani nie można wyegzekwować od pracownika przestrzegania zakazu konkurencji, ani dochodzić od niego odszkodowania czy kary umownej na naruszenie tego zakazu. Z drugiej strony pracownik nie może też żądać od pracodawcy odszkodowania za zachowanie zakazu konkurencji.

Przy zawieraniu umowy z członkami zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością trzeba więc zwracać baczną uwagę na to, kto reprezentuje spółkę – żeby potem nie okazało się, że kawałek papieru z tekstem umowy można w zasadzie tylko wyrzucić do śmieci.

{ 0 komentarze }

Chciałam napisać Ci kilka słów o niedawnych dwóch wydarzeniach, które będę miały istotne znaczenie dla prawa pracy.

Po pierwsze, 25 czerwca 2015 r. Sejm uchwalił ustawę zmieniającą Kodeks pracy i wprowadzającą przede wszystkim nową regulację umowy o pracę na czas określony. O założeniach projektu ustawy pisałam tutaj i w zasadzie się one nie zmieniły.

Teraz ustawa trafi do Senatu, a potem do Prezydenta. Ma wejść w życie po upływie 6 miesięcy od daty ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Zostało więc jeszcze trochę czasu do momentu, aż nowe zasady zaczną obowiązywać. Istotne będą przy tym przepisy przejściowe, czyli przepisy mówiące o tym, jakie reguły stosować do umów o pracę na czas określony obowiązujących w dniu wejścia w życie nowej ustawy, w zależności od ich treści. O tym napiszę jednak później, gdy ustawa oficjalnie stanie się prawem.

Po drugie, w uchwale 2 lipca 2015 r., sygn. akt III PZP 4/15, Sąd Najwyższy zajął się zagadnieniem, czy pracownikowi, który rozwiązał umowę o pracę ze skutkiem natychmiastowym z powołaniem się na art. 55 § 1[1] kodeksu pracy (czyli z powodu dopuszczenia się przez pracodawcę ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków wobec pracownika), przysługuje prawo do odprawy pieniężnej z ustawy o zwolnieniach grupowych. Temat ten przewijał się już na blogu, często pytali mnie o to klienci. Nie było jednak jasnej odpowiedzi.

SN stwierdził, że odprawa pieniężna się należy, jeżeli przyczyny rozwiązania stosunku pracy niedotyczące pracownika (czyli w tym przypadku odnoszące się do zachowania pracodawcy) stanowią wyłączny powód tegoż rozwiązania.

Póki co SN udostępnił jedynie tezę uchwały, bez uzasadnienia. Zapewne wkrótce zostanie ono opublikowane i wtedy dowiemy się więcej na temat sytuacji, w której powstał problem i jakich roszczeń dochodził pracownik, tzn. czy tylko odprawy, czy też może zarówno odprawy, jak i odszkodowania w związku z „dyscyplinarką dla pracodawcy”.

{ 0 komentarze }