Blog dla pracodawców i pracowników – o tym jak prawidłowo zakończyć umowę o pracę i jak się przed tym bronić

Jak długo trwa proces w sądzie pracy?

autor: Kalina Jarosławska | 6 lutego 2012

Takie pytania zadaje mi każdy klient, który rozważa wystąpienie z powództwem do sądu pracy. Niestety nie jestem w stanie udzielić na nie jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ taka odpowiedź nie istnieje. Bardzo bym chciała, aby rozstrzygnięcia sądowe zapadały szybciej, ale niestety zazwyczaj trzeba odczekać dobrych parę miesięcy albo i dłużej. Muszę jednak powiedzieć, że – przynajmniej w moim okręgu (Sąd Okręgowy w Gdańsku) – sprawy z zakresu prawa pracy rozpatrywane są dość sprawnie w porównaniu z innymi sprawami cywilnymi.

To, ile będzie trwał proces, zależy od bardzo wielu czynników niezależnych od Ciebie i Twojego pełnomocnika. Jednak ze swojej strony możesz zrobić kilka rzeczy, aby przyspieszyć postępowanie, a przynajmniej zapewnić mu szybki start:

  • przede wszystkim przemyśl, jakimi dysponujesz dowodami i jakich świadków możesz powołać,
  • następnie napisz pozew tak, aby był kompletny – opisz w nim wszystkie istotne okoliczności faktyczne i wnioski dowodowe,
  • w sprawach majątkowych podaj wartość przedmiotu sporu – unikniesz wezwania do uzupełnienia braków formalnych, które przedłuża postępowanie o kilka tygodni,
  • poprawnie określ żądanie – unikniesz wezwania jak wyżej,
  • w sprawach, które podlegają rozpatrzeniu w postępowaniu uproszczonym, złóż pozew na formularzu,
  • staw się do sądu na każde wezwanie (jeżeli zostałeś wezwany do osobistego stawiennictwa).

Jeżeli pozew został prawidłowo złożony, w moim okręgu w sądzie pracy na rozprawę czeka się od 1 do 3 miesięcy.

Jesteś pewnie ciekaw, czy proces może się skończyć na jednej rozprawie. Może – zwłaszcza w sprawach, w których sąd orzeka na podstawie dokumentów i nie zeznają świadkowie. Jednak takie sprawy nie zdarzają się często. Ostatnio reprezentowałam klienta w takim procesie – o nakazanie udzielenia urlopu – który sąd poprowadził bardzo sprawnie, wydając wyrok po jednej sprawie. To się chwali! :-)

W sprawach, w których kwestionowane jest wypowiedzenie lub rozwiązanie umowy o pracę, zazwyczaj odbywa się więcej rozpraw – z mojego doświadczenia wynika, że sąd wyznacza od 2 do 4 rozpraw w pierwszej instancji. Dlaczego? Ponieważ np.:

  • sąd nie zdążył przesłuchać wszystkich świadków,
  • strona złożyła wnioski o przesłuchanie kolejnych świadków, których trzeba wezwać,
  • strona się nie stawiła na rozprawę przedstawiające zaświadczenie lekarskie, a ma zostać przesłuchana,
  • sędzia zachorował i sprawa spadła z wokandy, nowy termin jest wyznaczany z urzędu,
  • nie wszyscy wezwanie świadkowie się stawili bądź otrzymali wezwanie.

W sądzie II instancji jest już trochę lepiej – zazwyczaj przeprowadza się jedną rozprawę, po której sąd od razu wydaje wyrok. Oczywiście są wyjątki – zdarzyło mi się kiedyś, że sąd II instancji trzykrotnie wyznaczał i odwoływał termin, a jak już pierwsza rozprawa się odbyła, sąd postanowił przeprowadzić jeszcze kolejne dwie (w tym jedna po zamknięciu i ponownym otwarciu rozprawy), po czym wydał wyrok, na szczęście korzystny dla mojego klienta. Można więc powiedzieć, że warto było czekać, ale to czekanie trwało ponad 8 miesięcy – zdecydowanie za długo jak na apelację! :-)

AKTUALIZACJA – 11 marca 2012 r.: niestety ostatnio czas oczekiwania na rozprawę znacznie się wydłużył – obecnie wynosi 6-7 miesięcy.

Zdjęcie: sscreations / FreeDigitalPhotos.net

{ liczba komentarzy: 53 }

Agnieszka Swaczyna Luty 13, 2012 o 16:52

Takie pytanie słyszy każdy prawnik i jest to całkiem naturalne. Odpowiedź jest zawsze ta sama. Nikt z nas nie jest wróżką, a to, jak długo będzie trwała sprawa zależy naprawdę od wielu czynników. Trzeba sobie również uświadomić, że między jedną a drugą rozprawą minie trochę czasu (min. miesiąc, choć to rzadko się zdarza – zwykle 2 – 3 miesiące).

Odpowiedz

Kalina Jaroslawska Luty 13, 2012 o 16:59

Zgadzam się w całej rozciągłości i dziękuję za komentarz.

Odpowiedz

Kalina Styczeń 16, 2014 o 21:59

Witam to co Pani pisze o terminach procesu to chyba wyśnione ,bo moja rozprawa przeciw Zakładowi Pracy w Sądzie w Płocku trwa od 05czerwca 2012 roku i nie mogę się doczekać końca ,To istna Mafia w tym SĄDZIE,brak mi słów.Czy może Pani wie jak to załatwić, na skargę do Pana Boga???????????

Odpowiedz

Kalina Jarosławska Styczeń 18, 2014 o 21:09

Każdy tyle czeka. Mało sędziów, dużo spraw.

Odpowiedz

lukasz Wrzesień 12, 2014 o 10:40

Mit, proszę o statystyki, najlepiej w rozbiciu o sędziego i wtedy okaże się ile jeden jest w stanie zrobić w ciągu roku spraw a drugi wszystko przeciąga. Państwo nie działa !!!!

KJ: Jak chce mi Pan coś udowodnić, proszę samemu przedstawić statystyki.

Paweł Budrewicz Wrzesień 2, 2012 o 11:02

W sądach warszawsko-praskich rozprawy są co pół roku (południe) lub co 4 miesiące (północ). Zabawa dla cierpliwych.

Odpowiedz

Kalina Jarosławska Wrzesień 9, 2012 o 22:39

To i tak lepiej niż tutaj. Termin rekordzista to 7 miesięcy, a zanowi się na to, że będzie dłużej. Zlikwidowano wydziały pracy w mniejszych miastach, wszystko trafiło do Gdańska i do Gdyni (w Sopocie nie ma osobnego wydziału pracy), a liczba sędziów się nie zwiększyła (po 4 każdym wydziale). Zator w takiej sytuacji jest oczywisty…

Odpowiedz

Dziadek Franek Luty 24, 2013 o 12:36

Serdecznie witam, cieszę się bardzo, że trafiłem na Pani pożyteczną stronę. Doświadczony dotychczasowym „biegiem mojego problemu”, gdzie wszyscy decydenci – od pionka w ZUS po najważniejszych (Sądy, MS, M.Pracy, a nawet RPO) stanęli po stronie oszukańczego sposobu obliczenia przez ZUS należącej się emerytury, korzystne rozwiązanie tego zagadnienia przez Panią, uznałbym za fenomen. Od jedenastu lat proszę o rzetelne przeliczenie mojej emerytury. Oto kolejny wniosek: http://www.aferyibezprawie.org/forum/viewtopic.php?t=325
Posłużyłem się linkiem, aby nie zaszumieć sedna. Proszę zauważyć, że „błąd” obliczeniowy leży w gestii rozwiązania przez ucznia Szkoły Podstawowej, a renomowani urzędnicy Państwa Polskiego nie potrafią.
Pozdrawiam i proszę pomyśleć, co pani może z tym zrobić? Zrozumiem, jeżeli nie. Wielu po początkowym zapale, nagle traciło zainteresowanie.
Marian Marciniak

Odpowiedz

Kalina Jarosławska Luty 24, 2013 o 13:22

Przykro mi, ale nie potrafię Panu pomóc, gdyż nie zajmuję się emeryturami.

Odpowiedz

Marek Marzec 17, 2013 o 11:44

Dzień dobry, pozew o uznanie wymówienia za bezskuteczne złożyłem w maju w Gdyni. Pierwsza rozprawa odbyła się bardzo szybko, w lipcu. Następna została wyznaczona na koniec grudnia, ale się nie odbyła z powodu choroby sędziego. Od tego czasu czekam na wyznaczenie nowego terminu i nic. Czy to normalne, że przez trzy miesiące nie wyznaczono nawet terminu kolejnej rozprawy? Sprawa jest skomplikowana, więc raczej nie skończy się w pierwszej instancji. W tym tempie, to wygląda że potrwa kilka lat, czyli nawet jak wygram, ewentualne przywrócenie do pracy, będzie prawie niewykonalne. Czy warto skarżyć się na bezczynność? Domyślam się, że sympatii sędziego mi to nie przysporzy.

Odpowiedz

Kalina Jarosławska Marzec 17, 2013 o 21:59

Nie, to nie jest normalne, natomiast w polskich sądach takie rzeczy się zdarzają. Niestety obsada wydziałów pracy jest zbyt uboga w stosunku do potrzeb (zarówno w Gdyni, jak i w Gdańsku). Wszystko zależy od tego, jak szybko sprawa zostanie przydzielona do referatu innego sędziego i jak zadziała sekretariat.

Trudno powiedzieć, czy warto składać skargę na bezczynność, ale nie jest to pomysł zupełnie od rzeczy – z mojego doświadczenia wynika, że gdy sprawa leży, nawet najmniejsza inicjatywa strony dodaje sądowi skrzydeł, a skarga na bezczynność powoduje przywrócenie do pionu.

Odpowiedz

Filip Sierpień 31, 2013 o 23:21

Od grudnia 2012r. toczy się moja sprawa o przywrócenie do pracy. Odbyły się już 3 rozprawy a kolejna już 4 wyznaczona jest w pażdzierniku. 2 zasadniczych świadków unika przyjścia do sądu ( L-4 lub nie odbiera wezwań i nie odsyła zwrotki). Utrudniają tym samym postępowanie.Nie mniej sprawa idzie do przodu .Czy można zgłosić do sądu podejrzenie że mataczą? Jak zostanie to odebrane?Nie chcę szybko rezygnować z tych świadków gdyż są osobami które zwolniły mnie z pracy.Mam świadomość i pewność że nie przyjdą do sądu. Zależy mi na szybkim i pozytywnym zakończeniu sprawy i powrocie do pracy.

Odpowiedz

Kalina Jarosławska Wrzesień 5, 2013 o 21:18

Przykro mi, ale nie jestem w stanie zgadnąć, jak sąd – w postaci jednej osoby – odbierze Pana stanowisko, że świadkowie mataczą. Być może z przymrużeniem oka, skoro świadków na oczy nie widział. Skoro ma Pan pewność, że nie przyjdą zeznawać, to prędzej czy później sąd im da spokój albo będzie starał się wymóc zapewnienie ich stawiennictwa na stronie, która tych świadków zgłosiła – ale to raczej rzadko, prędzej sąd będzie chciał, aby ta strona cofnęła wniosek dowodowy w tym zakresie.

Odpowiedz

marek Wrzesień 18, 2013 o 20:43

Zwolnienie dyscyplinarne pod koniec września 2012r (art. 52 §1 pkt. 1. w zw. z art.100 §2 pkt. 4). Pozew złożony do SR dla Warszawy Żoliborza. Rozprawa na początku maja 2013 – z ogłoszeniem wyroku trwała 20 minut (bez powoływania przez Sąd świadków). Pracodawca przegrał sprawę i nie skorzystał z prawa do apelacji.

Odpowiedz

Kalina Jarosławska Wrzesień 19, 2013 o 20:44

Pozostaje tylko pogratulować :-)

Odpowiedz

Mateusz Wrzesień 19, 2013 o 19:19

Witam w miesiącu czerwcu dostałem wypowiedzenie z firmy z powodu braku pracy w tym rejonie oraz zamknięciem niektórych budów. Pracuje w tej firmie 6 lat, mam 3 miesięczny okres wypowiedzenia.Prawda jest taka ze pracy jest pod dostatkiem i na moje miejsce przyszedł inny pracownik. Czy jestem w stanie wygrać sprawę w sądzie. Osoba która przyszła na moje miejsce jest w stanie potwierdzić że została przydzielona na moje miejsce.

Odpowiedz

Kalina Jarosławska Wrzesień 19, 2013 o 20:44

A jaki cel chce Pan osiągnąć?

Odpowiedz

mateusz Wrzesień 23, 2013 o 10:24

Jesli dostałem wypowiedzenie a na moje miejsce przyszedł ktos inny to czego ja moge sie spodziewac.Powrotu do pracy choc pewnie jesli pojde do sadu to nie bedzie to mozliwe, albo zadoscuczynienie w postaci wynagrodzenia przez firme za oszustwo jakiego sie dopuscili.

Odpowiedz

Kalina Jarosławska Wrzesień 29, 2013 o 17:27

Nie wiem, czego może się Pan spodziewać. Za mało informacji Pan podaje. Pracodawca ma prawo zwolnić jednego pracownika i przyjąć na jego miejsce innego. Zazwyczaj nie ma tu żadnego oszustwa.

Odpowiedz

Piotr Październik 7, 2013 o 23:26

Witam serdecznie,

Przypadkiem natknąłem się na tą stronkę w poszukiwaniu pomocy i chciałbym prosić o pomoc Panią.

Moja sytuacja jest bardzo zagmatwana tym bardziej potrzebuję pomocy prawnej.

Od 10 lat pracuję u jednego pracodawcy, pracodawca posiada kilka firm i byłem rzucany po nich wszystkich ale miejscem pracy był ciągle jeden zakład, tylko zatrudnienie się zmieniało głównie ze względu na PEFRON.

Chodzi o to iż w pierwszej firmie pracowałem 3-4 miesiące później zaproponowano mi przeniesienie do drugiej firmy bez zmian o miejsce pracy ponieważ pracodawca dowiedział się że jestem niepełnosprawny a ta druga firma posiadała status zakładu chronionego, zgodziłem się.
Otrzymałem przeniesienie bez wypowiedzenia umów itp. otrzymałem jedynie papier o nazwie przeniesienie i wszystko ok. Ale 2 lata temu tamten zakład przekształcano czy likwidowano nie wiem bo nawet na oczy nie widziałem tej siedziby mając stare miejsce pracy a obie firmy są w 2 różnych miejscowościach. Tak czy inaczej przed likwidacją tamtego zakładu poproszono mnie a w sumie nie poproszono a nakazano bym napisał wypowiedzenie z pracy a otrzymam umowę znowu w tym pierwszym zakładzie. Nakazano ponieważ mój przełożony był na tyle mało uważny że dał mi wydruk ze swojego emaila z korespondencją Pani kadrowej z likwidowanego zakładu do niego o treści „Proszę przekazać dla Pana X czyli mnie by napisał wypowiedzenie z pracy bo od stycznia wraca do was” ten wydruk posiadam nadal. Jednak nie chciałem napisać wypowiedzenia zanim nie otrzymałem nowej umowy i oczywiście chciałem na starych warunkach na stałę itd by nie stracić wszystkiego tego na co zapracowałem przez te lata. On mi tego nie gwarantował i wreszcie po 2 dniach kłótni dali mi umowę i dopiero napisałem wypowiedzenie z obawy że jeśli nie napiszę to stracę pracę ponieważ tamten zakład likwidowano a chcieli ode mnie wypowiedzenie ponieważ inaczej mieliby kłopoty z Pefronem bo nie mogli mnie zwolnić od tak sobie. Po tych kłótniach o umowę przez 2 lata mam problemy ciągle mnie kierownik gnębi ostatnio nawet otrzymałem nieuzasadnione pouczenie z wpisem do akt gdzie nawet wymyślano moje stanowisko pracy jakiego nie mam twierdząc że jestem kontrolerem jakości choć nigdy takiej umowy nie miałem. Nie wytrzymałem i nie widziałem innego wyjścia jak tylko udać się na zwolnienie lekarskie od psychiatry. Mam nadzieję że dobrze postąpiłem i mam pytanko czy mając taki wydruk z jego emaila gdzie widnieje jego nazwisko adres skrzynki oraz tej kadrowej z poprzedniej firmy i treść z nakazem zwolnienia się czy coś mogę wygrać ?
Dokładniej rzecz biorąc to chodzi mi o pieniądze ponieważ po zwolnieniu nie mam zamiaru wracać do tego bałaganu bo szkoda zdrowia, nie za te pieniądze. Jeszcze jedna sprawa. W roku ubiegłym wystąpiłem o zaświadczenie od lekarza zakładowego o tym by pracodawca nie wysyłał mnie na całe dni w zimę w niskich temperaturach ponieważ odmrażają mi się palce rąk stąd moja grupa inwalidzka i on się nie zastosował do tego zaświadczenia od lekarza i mimo to byłem wysyłany na 8 godzin dziennie nawet przy -20 stopniach i szczerze ledwo dawałem radę jednak nie mam na to dowodu, jedynie mogę prosić by ktoś potwierdził taki stan rzeczy lecz wątpię by ktoś się zgodził w obawie o siebie, czy sąd weźmie w ogóle pod uwagę ten fakt jeśli o nim wspomnę ? I czy sąd pracy może sam powołać świadków ? Proszę o pomoc.

Z góry dziękuję
Piotrek

Odpowiedz

Kalina Jarosławska Październik 9, 2013 o 15:28

Sporo szczegółów – niestety nie dam rady pomóc Panu w ramach komentarza.

Ogólnie zaś:
1) Dowodem może być wszystko, co dotyczy okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Wiarygodność dowodu ocenia sąd.
2) Sąd sam nie powołuje świadków. Musi ich wskazać strona, która chce, aby zostali przesłuchani, wskazując adres do doręczeń oraz okoliczności, na które świadkowie mają zeznawać.
3) Jeżeli ktoś Pana gnębi w pracy albo nie stosuje się do zaświadczenia lekarskiego, może rozważyć powództwa o odszkodowanie w związku z mobbingiem lub naruszenie dobra osobistego (zdrowia).

Odpowiedz

Piotr Październik 7, 2013 o 23:50

I przepraszam że nie wszedłem na Porady on-line dopiero później się doczytałem

Odpowiedz

Związkowiec Październik 25, 2013 o 22:53

Moja sprawa skończyła się dzisiaj :)
Sąd I instancji wydał wyrok korzystny dla mnie i nakazał przywrócić mnie do pracy.
Mój pełnomocnik oraz pełnomocnik związków zawodowych (bo właśnie za związki zawodowe „wyleciałam”) proponują abym złożyła oświadczenie o gotowości do podjęcia pracy od razu, czyli w następnym tygodniu.
Wiem, że wyrok powinien się uprawomocnić. Jaki jest Pani stosunek do takiego „zabezpieczania się”.
Nie chciałabym tutaj opisywać całej sprawy, bo nie o to chodzi.
Obaj Panowie uprzedzili mnie, że pewnie pracodawca nie przyjmie dokumentu, ale mam i tak iść i składać, nawet codziennie.
Przyznam szczerze, że trochę zgłupiałam już :)

Co do terminów, „posiadanie” 4 sędziów to luksus. W moim mieście (około 200 tyś. mieszkańców) jest jeden! sędzia. Sprawa toczyła się od czerwca 2012 do października 2013, pierwsza rozprawa była w październiku 2012 r.- to dopiero tempo :)

Odpowiedz

Kalina Jarosławska Październik 28, 2013 o 21:33

Wbrew pozorom porada nie jest zupełnie od rzeczy, ponieważ tryb uprawomocnienia się orzeczenia sądu I instancji jest dość skomplikowany, nie zawsze można to sprawdzić (liczy się data nadania pisma) i termin może uciec. O wiele prościej jest zgłaszać gotowość do pracy na wszelki wypadek. Odpowiadając na pytanie: tak, zabezpieczałabym się.

Odpowiedz

Maciek Czerwiec 9, 2014 o 13:12

Dzień dobry,

czy istnieją jakieś nadzwyczajne sytuacje w których można przyspieszyć rozprawę w sądzie II instancji? Moja mama odwołała się od decyzji ZUS w sprawie emerytury, sprawę wygrała ale ZUS się odwołał. Teraz czekamy na termin rozprawy w sądzie apelacyjnym, jednak od grudnia poprzez nieprzyjęcie emerytury mama pozostaje bez środków do życia. Trwa to nadal.

Odpowiedz

Kalina Jarosławska Czerwiec 14, 2014 o 15:27

Można próbować pisać do sądu z wnioskiem o przyspieszenie, ewentualnie złożyć skargę na przewlekłość. Niestety jednak w niektórych sądach czas oczekiwania na rozprawę apelacyjną jest bardzo długi.

Odpowiedz

eugeniusz Październik 28, 2014 o 00:44

witam
chcialbym zapytać jaki jest okres oczekiwania na apelacje sadzie pracy , ponieważ czekam od czerwca do chwili obecnej czy jest jakis konkretny okres oczekiwania ?

Odpowiedz

Kalina Jarosławska Listopad 7, 2014 o 21:39

To zależy od sądu. W jednym czeka się miesiąc w innym pół roku albo dłużej. Nie ma reguły.

Odpowiedz

Jolanta Grudzień 27, 2014 o 20:43

Witam
Wraz z mężem byliśmy 25 lat na rencie inwalidzkiej przydzielonej na stałe grupy 2 i 3 .
Odebrali nam ją ponieważ był donos na nas ,ale nie wiemy jakie.
Mamy dowody ,że jesteśmy chorzy ,ale konsultant i komisja lekarska nie chcieli ich zabrać od nas. Po zabraniu renty złożyliśmy pozew do sądu .
Czy mamy szansę na odzyskanie jej? Są jakieś prawa z których moglibyśmy korzystać w Sądzie czy sprawa jest przegrana? Czy po tylu latach jest możliwość odebrania jej skoro była na stałe?

Pozdrawiam.

Odpowiedz

Kalina Jarosławska Styczeń 3, 2015 o 12:37

Przykro mi, ale nie potrafię odpowiedzieć na Pani pytanie, ponieważ nie wiem, z jakiego powodu odebrano Państwu rentę. Poza tym nie zajmuję się co dzień problematyką świadczeń z ubezpieczenia społecznego, lepiej skorzystać z pomocy kogoś, kto ma z tym do czynienia na bieżąco.

Odpowiedz

adam Luty 21, 2015 o 07:39

Wypowiedziałem firmie umowę o pracę z artykułu 51 kodeksu pracy z winy pracodawcy oskarżyłem go o zaniedbanie mam to potwierdzone po kontroli z inspekcji pracy na piśmie. wysłałem 2 wezwania do zapłaty które nie odniosły skutku chce powołać się na wyrok sądu najwyższego w podobnej sprawie gdzie sąd orzekł na korzyść poszkodowanego ze jest to ciężkie naruszenie przepisów kodeksu pracy czy to wystarczy w sądzie pracy przedstawić wezwania i pismo z inspekcji pracy po kontrolne gdzie jest napisane ze nie odzież robocza nie została mi przydzielona .

Odpowiedz

Kalina Jarosławska Maj 13, 2015 o 20:39

Zależy, jakie zaniedbanie.

Odpowiedz

ANNA Marzec 26, 2015 o 17:07

Dzień dobry,
mam pytanie odnośnie sprostowania świadectwa pracy po wyroku sądu. Sąd II instancji nakazał sprostować świadectwo.Wyrok uprawomocnił się z dniem ogłoszenia. Świadectwo powinniśmy wydać pracownikowi do 3 dnia po uprawomocnieniu się wyroku. Żeby wydać nowe świadectwo powinniśmy najpóźniej w dniu wydania zniszczyć stare, którego nie mamy bo jest w aktach, znajdujących się w sądzie, ponieważ czekamy na wyrok z uzasadnieniem,o który pismem zgłosiliśmy się do sądu. Czy jest to jakieś wytłumaczenie dla nas, że nie wydaliśmy świadectwa do 3 dnia, czy wystarczające będzie, gdy akta dotrą do Spółki i otrzymamy wyrok z uzasadnieniem? Pracownik został zwolniony z art.25, i zostało przyznane mu odszkodowanie. Z góry dziękuje.

Odpowiedz

Kalina Jarosławska Maj 13, 2015 o 20:40

Nie ma możliwości, aby wyrok uprawomocnił się z dniem ogłoszenia. Skoro złożyli Państwo wniosek o sporządzenie uzasadnienia i – jak rozumiem – jeszcze go nie otrzymali, to wyrok nie może być prawomocny.

Odpowiedz

Elzbieta Maj 26, 2015 o 16:17

Witam – mam pytanie w 2014 roku w moim zakładzie był program dobrowolnych odejść z którego skorzystała w marcu 2015 nabyłam prawo do emerytury , zakład nie wypłacił mi odprawy emerytalnej !!!!!!!
na takich samych zasadach odszedł mój mąż otrzymał odprawę mam wrażenie jakbym mieszkała w innej Polsce – pozdrawiam Elżbieta

Odpowiedz

Kalina Jarosławska Maj 26, 2015 o 20:44

Bez analizy dokumentów nie jestem w stanie nic powiedzieć, poza tym, że wnioskowanie o tym, jak powinna wyglądać dana sytuacja, na podstawie innej, chociażby podobnej, zazwyczaj prowadzi do błędnych wyników. W prawie w większości przypadków nie ma identycznych sytuacji.

Odpowiedz

Sebastian Czerwiec 2, 2015 o 10:56

WITAM,

MAM GOTOWY POZEW. CHCE GO ZŁOŻYĆ W SĄDZIE. JAK DŁUGO TRWA ZAŁOŻENIE SPRAWY I PRZESŁANIE ODPISU POZWANEMU?

Odpowiedz

Kalina Jarosławska Czerwiec 2, 2015 o 19:24

Zależy od sądu. W Gdańsku bardzo szybko, ale z kolei długo czeka się na rozprawę.

Odpowiedz

TOMASZ Czerwiec 10, 2015 o 12:17

ZŁOŻYŁEM W SĄDZIE PRACY POZEW O USTALENIE ISTNIENIA STOSUNKU ALE W NIM WCZEŚNIEJ ZŁOŻYŁEM WNIOSEK O PRZYWRÓCENIE TERMINU NIEZGODNE Z PRZEPISAMI PRAWA PRACY. CZY WYZNACZAJĄC DATĘ ROZPRAWY SĄD MOŻE PÓŹNIEJ ALE NIE PÓŹNIEJ NIŻ DO OTWARCIA PRZEWODU SĄDOWEGO PRZYWRÓCIĆ TERMIN ? Czy wyznaczając termin jest już jednoznaczne z odrzuceniem tego teminu?

Odpowiedz

Kalina Jarosławska Czerwiec 10, 2015 o 20:42

Wniosek o przywrócenie terminu do czego Pan złożył?

Odpowiedz

Maria Październik 2, 2015 o 23:19

Witam serdecznie ! Bardzo przejrzyste odpowiedzi.
Staramy sie o odszkodowanie od pracodawcy z racji rozwiazania umowy o prace bez okresu wypowiedzenia z winy pracodawcy -zaleglosci w wyplacaniu wynagrodzen za prace.
Na zaplate zaleglego wynagrodzenia Sad w w postepowaniu upominawczym,wydal juz nakaz zaplaty.
Teraz bedzie rozprawa o to odszkodowanie za rozw.umowy o prace z art 55 par 1,1 -3 miesieczne wynagrodzenie.
Czy dla Sadu zeby przyznal to odszkodowanie , wystarczy sam fakt ,ze faktycznie wyplaty byly od kilku lat z opoznieniem oraz w ratach i na moment rozwiazania przeze mnie umowy brakowalo mi prawie 5 ostatnich wynagrodzen.. ? Co ewentualnie moze usprawiedliwiac tego pracodawce ?
Czy trzeba sie porzadnie przygotowac do rozprawy i przypomniec sobie jeszcze inne przewinienia bylego pracodawcy ?
Prosze o pomoc

Odpowiedz

Karolina Październik 28, 2015 o 15:26

Witam mam pytanie dla mnie bardzo ważne założyłam w sądzie pracy sprawę o to że nie uznano mi wypadku przy pracy z powodu stanu wewnętrznego kolana co jest parodią. Dziś odbyło się przesłuchanie świadków i tak jak się tego spodziewałam osoby które odpowiadają za nieuznanie mojego wypadku się nie stawiły w sądzie jak podejrzewam złożyli L4 jako usprawiedliwienie nieobecności i teraz się zastanawiam ile razy jeszcze mogą przeciągać sprawę składając L4 w sądzie??

Odpowiedz

Kalina Jarosławska Listopad 6, 2015 o 19:07

Niestety mogą bardzo długo. Ostatecznie sąd może zrezygnować z ich przesłuchania.

Odpowiedz

sabina Październik 29, 2015 o 08:36

witam
u mnie rozprawa w I instancji trwała od 03.2014 do 04.2015 kiedy wydano wyrok
pozwany złożyl w 06.2015 apelację i teraz w październiku sprawa się zakończyła odrzuceniem apelacji, więc w sumie trwało to 1,5 roku
ale warto było czekać i walczyć o swoje prawa z korporacją
pozdrawiam sabina

Odpowiedz

Kalina Jarosławska Listopad 6, 2015 o 19:07

To dość szybko. Ja mam sprawy, które toczą się już ponad 2 lata w I instancji i końca nie widać.

Odpowiedz

ola Listopad 30, 2015 o 19:36

witam mam pytanie czy mozna zwolnic przewodniczacego zwiazkow zawodowych dyscyplinarnie

Odpowiedz

Kalina Jarosławska Kwiecień 3, 2016 o 09:00

To zależy.

Odpowiedz

edward Marzec 9, 2016 o 10:01

czym sa 7 miesiecy czy rok oczekiwania na sprawy ja czekalem 2 i pol roku w 1 instancji ale teraz musze czekac znowu niewiadomo ile bo pracodawca sie odwolal choc przegral w 1 instancji

Odpowiedz

Ewa Sierpień 24, 2016 o 05:40

Witam. Przepisy kpc mówią ile czasu powinno upłynąć od dnia złożenia pozwu do rozprawy. Dlaczego więc sądy ich nie przestrzegają? Obywatel ma prawo do tego aby zapisy ustaw i praktyka nie pozostawały w oderwaniu od siebie. W państwie terminy we wszystkich okręgach powinny być jednakowe. Jest kuriozalne tłumaczenie, że wszystko zależy od sądu, że nie ma sędziów. To nie jest problem obywateli. Skoro w Polsce odsetek sędziów na 1000 obywateli jest największy w Europie, to chyba problem jest głębszy i dotyczy kompetencji tych funkcjonariuszy. I organizacji sądownictwa. Prawników jest wystarczająco dużo aby zapewnić sprawne rozpatrywanie spraw, tylko czy jest wola ze strony tych którzy decydują aby ten stan naprawić. I czy w interesie obrońców jest aby sprawa zakończyła się szybko? Czy nie tu jest również przyczyna przewlekania spraw, rodzaj cichej zmowy i sugerowanie, że od prawnika to nie zależy, tylko od sądu. Czy naprawdę nic nie da się tu zrobić

Odpowiedz

Kasia Październik 31, 2016 o 16:28

Witam czy mam w ogóle szanse iść z tym do sądu… Pracuje u danego pracodawcy 4 lata,i teraz nie dawno pracodawca przeniósł mnie na inny obiekt… Praca na obiekcie A była inna niż praca na obiekcie B… Ja jako osoba niepełnosprawna mam przeciw wskazania do dźwigania powyżej 5 kg…i noszę szkła kontaktowe.. Praca na obiekcie B polegała na dźwiganiu i przebywaniu w pyle… Zgłosiłam przełożonemu że nie mogę tego robić i proszę o przeniesienie na obiekt A lub wykonywanie innej pracy na obiekcie B… Przełożony odmówił i powiedział że mam się zwolnić… I dostałam wypowiedzenie… Dodam że nie zostałam przedszkolna jak mam tam się poruszać..po podpisaniu wypowiedzenia usłyszałam takie słowa ze wypowiedzenie mi może cofnąć jeśli zacisnę zęby i od bębnie te 2 miesiące i potem wrócę na obiekt A i już nikt mnie nie ruszy… Ja mówię że nie mogę takiej pracy wykonywać bo jest pylenie nie mogę tak dźwigać to mówi że mam przemyśleć i nawet będzie mi kupować soczewki…

Odpowiedz

Tadeusz Styczeń 10, 2017 o 10:41

Jak czytam radosny szczebiot prawników, że sprawa w sądzie pracy może być załatwiona w ciągu kilku miesięcy na czterech posiedzeniach, to śmiać mi się chce. Nie przeczę, że wśród sędziów jest kilku specjalistów wysokiej klasy, którzy orzekają szybko i sprawnie. W większości jednak mamy do czynienia ze świadomą nieudolnością sądu. Moją sprawę o sprostowanie oczywiście i bezspornie wadliwego świadectwa pracy sąd rejonowy w Poznaniu rozpoznawał tylko 6 lat. Tak, tak, nie 6 miesięcy ale 6 lat! Nad oczywistą sprawą pociły się trzy składy sędziowskie i dwóch biegłych. odbyło się 18 rozpraw. To co piszecie o krótkich terminach to są totalne bzdury. Najczęściej pracownik jest w sytuacji, gdy prawo jest po jego stronie ale sędzia jest po stronie nieuczciwego pracodawcy. I wtedy taki sędzia zabawia się poszkodowanym pracownikiem jak kot myszką. Totalnie lekceważy zasady słuszności i współżycia społecznego bo wie, że w razie apelacji sąd okręgowy i tak przyklepie często idiotyczny wyrok. Bo widomo, że kruk krukowi….

Odpowiedz

Konrad Styczeń 26, 2017 o 13:41

Witam serdecznie, składałem skargę na pracodawce do PIP i teraz dostałem pismo ze najlepiej byłoby założyć sprawę w sądzie.Pracowałem w Niemczech przy remontach, po miesiącu oczekiwań na umowę itd dostałem 300 Euro i do domu, przelew miał być po 2 tygodniach, i do tej pory nic…mam jakieś szanse odzyskania swoich peniążków??

Odpowiedz

Prawo pracy adwokat Poznań Luty 15, 2017 o 11:34

Z mojej praktyki wynika, że proces jest odwrotnie proporcjonalny co do doświadczenia i ogarnięcia sędziego. Jak sąd podejmuje konkretne i zdecydowane decyzje, to sprawa skończy się szybko. Inną kwestią jest jak dla nas skończy się sprawa ;]

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Porady on line

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: