Umowa o zakazie konkurencji z członkiem zarządu sp. z o.o.

przez Kalina Jarosławska dnia 24 lipca 2015

Zawarcie umowy o zakazie konkurencji, zwłaszcza na okres po ustaniu stosunku pracy, w sposób ważny i skuteczne jest bardzo istotne, jeżeli jako pracodawca chcesz mieć możliwość wyegzekwowania zakazu, dochodzenia kary umownej od pracownika za jego naruszenie (jeżeli była zastrzeżona) bądź odszkodowania za poniesioną szkodę.

Jeżeli umowa o zakazie konkurencji ma być zawarta z członkiem zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, sprawa komplikuje się nieco od strony formalnej. Zgodnie bowiem z art. 210 § 1 kodeksu spółek handlowych w umowie między spółką a członkiem zarządu oraz w sporze z nim spółkę reprezentuje rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia wspólników. Przepis ten uważa się za bezwzględnie obowiązujący – to znaczy, że nie można ustalić innych zasad reprezentowania spółki w umowie w członkiem zarządu.

W konsekwencji, zdaniem Sądu Najwyższego (wyrok z dnia 29 stycznia 2014 r., sygn. akt II PK 124/13), w świetle art. 210 § 1 kodeksu spółek handlowych w umowie spółki nie można postanowić, że spółkę w umowach z członkami zarządu reprezentować będzie przewodniczący rady nadzorczej. W związku z tym umowa o zakazie konkurencji zawarta między członkiem zarządu a przewodniczącym rady nadzorczej działającym w imieniu spółki będzie nieważna.

A skoro nieważna, to ani nie można wyegzekwować od pracownika przestrzegania zakazu konkurencji, ani dochodzić od niego odszkodowania czy kary umownej na naruszenie tego zakazu. Z drugiej strony pracownik nie może też żądać od pracodawcy odszkodowania za zachowanie zakazu konkurencji.

Przy zawieraniu umowy z członkami zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością trzeba więc zwracać baczną uwagę na to, kto reprezentuje spółkę – żeby potem nie okazało się, że kawałek papieru z tekstem umowy można w zasadzie tylko wyrzucić do śmieci.

{ 0 komentarze }

Chciałam napisać Ci kilka słów o niedawnych dwóch wydarzeniach, które będę miały istotne znaczenie dla prawa pracy.

Po pierwsze, 25 czerwca 2015 r. Sejm uchwalił ustawę zmieniającą Kodeks pracy i wprowadzającą przede wszystkim nową regulację umowy o pracę na czas określony. O założeniach projektu ustawy pisałam tutaj i w zasadzie się one nie zmieniły.

Teraz ustawa trafi do Senatu, a potem do Prezydenta. Ma wejść w życie po upływie 6 miesięcy od daty ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Zostało więc jeszcze trochę czasu do momentu, aż nowe zasady zaczną obowiązywać. Istotne będą przy tym przepisy przejściowe, czyli przepisy mówiące o tym, jakie reguły stosować do umów o pracę na czas określony obowiązujących w dniu wejścia w życie nowej ustawy, w zależności od ich treści. O tym napiszę jednak później, gdy ustawa oficjalnie stanie się prawem.

Po drugie, w uchwale 2 lipca 2015 r., sygn. akt III PZP 4/15, Sąd Najwyższy zajął się zagadnieniem, czy pracownikowi, który rozwiązał umowę o pracę ze skutkiem natychmiastowym z powołaniem się na art. 55 § 1[1] kodeksu pracy (czyli z powodu dopuszczenia się przez pracodawcę ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków wobec pracownika), przysługuje prawo do odprawy pieniężnej z ustawy o zwolnieniach grupowych. Temat ten przewijał się już na blogu, często pytali mnie o to klienci. Nie było jednak jasnej odpowiedzi.

SN stwierdził, że odprawa pieniężna się należy, jeżeli przyczyny rozwiązania stosunku pracy niedotyczące pracownika (czyli w tym przypadku odnoszące się do zachowania pracodawcy) stanowią wyłączny powód tegoż rozwiązania.

Póki co SN udostępnił jedynie tezę uchwały, bez uzasadnienia. Zapewne wkrótce zostanie ono opublikowane i wtedy dowiemy się więcej na temat sytuacji, w której powstał problem i jakich roszczeń dochodził pracownik, tzn. czy tylko odprawy, czy też może zarówno odprawy, jak i odszkodowania w związku z „dyscyplinarką dla pracodawcy”.

{ 0 komentarze }

W poprzednim wpisie podałam przykłady sytuacji, kiedy może dojść do skrócenia okresu wypowiedzenia umowy o pracę. W jednym z przypadków można skrócić 3-miesięczny okres wypowiedzenia umowy o pracę na czas nieokreślony, najwyżej jednak do 1 miesiąca; pracownikowi przysługuje wówczas odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za pozostałą część okresu wypowiedzenia.

Oczywiście od takiego wypowiedzenia pracownik może się odwołać, kwestionując jego zasadność bądź zgodność z prawem. Jeżeli się to powiedzie, sąd pracy może pracownika przywrócić do pracy lub przyznać mu odszkodowanie.

Czy wtedy trzeba zwracać odszkodowanie za skrócony okres wypowiedzenia?

Nie, nie ma takiego obowiązku. Potwierdził to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 listopada 2013 r., sygn. akt II PK 42/13.

Jest tak dlatego, że skrócenie okresu wypowiedzenia powoduje u pracownika utratę możliwości otrzymania wynagrodzenia za czas, o który skrócono wypowiedzenie. Odszkodowanie ma rekompensować tę utratę.

Zwróć uwagę, że gdyby pracodawca wypowiedział umowę o pracę w normalnym trybie, bez skracania, musiałby zapłacić pracownikowi wynagrodzenie za pracę wykonywaną przez cały okres wypowiedzenia. W razie przywrócenia do pracy po wygranym odwołaniu w sądzie pracy nie byłoby żadnych podstaw, aby żądać od pracownika zwrotu tego wynagrodzenia. A skoro odszkodowanie w istocie stanowi ekonomiczny ekwiwalent tego wynagrodzenia, zastępuje je, to również nie ma powodu, aby domagać się jego zwrotu.

{ 0 komentarze }

Skrócenie okresu wypowiedzenia

przez Kalina Jarosławska dnia 2 czerwca 2015

Czy można skrócić okres wypowiedzenia?

Odpowiedź na tak postawione pytanie jest twierdząca.

Widzę tutaj co najmniej dwie możliwe sytuacje:

Po pierwsze, strony mogą uzgodnić skrócenie okresu wypowiedzenia. Podstawę do tego daje art. 36 § 6 kodeksu pracy, zgodnie z którym:

Strony mogą po dokonaniu wypowiedzenia umowy o pracę przez jedną z nich ustalić wcześniejszy termin rozwiązania umowy; ustalenie takie nie zmienia trybu rozwiązania umowy o pracę.

Takie uzgodnienie nie powoduje zmiany trybu rozwiązania umowy o pracę na porozumienie stron. Umowa rozwiąże się za wypowiedzeniem i będzie to wpisane do świadectwa pracy. Pracownikowi nie przysługuje żadne świadczenie pieniężne z tytułu skrócenia okresu wypowiedzenia, ale pracodawca może je zaoferować. Jest ono jednak dobrowolne, a nie obowiązkowe.

Po drugie, w przypadku gdy do wypowiedzenia umowy o pracę dochodzi z powodu upadłości lub likwidacji pracodawcy albo z innych przyczyn niedotyczących pracownika (czyli zazwyczaj na podstawie ustawy o zwolnieniach grupowych), można skrócić 3-miesięczny okres wypowiedzenia umowy o pracę na czas nieokreślony, najwyżej jednak do 1 miesiąca. Pracodawca może uczynić to jednostronnie, bez zgody pracownika. Podstawę do takiego działania daje art. 36[1] kodeksu pracy. Wówczas jednak pracownikowi przysługuje odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za pozostałą część okresu wypowiedzenia.

Na kanwie drugiej możliwości powstaje pytanie, czy pracownik musi zwrócić odszkodowanie za skrócony okres wypowiedzenia, jeżeli przyczyna wypowiedzenia niedotycząca pracownika (czyli np. likwidacja stanowiska pracy) okaże się niezasadna lub nieprawdziwa… Skoro powinien zwrócić odprawę, to może i odszkodowanie? O tym w następnym wpisie 🙂

{ 0 komentarze }

Idzie nowe – spółka radców prawnych

przez Kalina Jarosławska dnia 26 maja 2015

Ostatnio w moim życiu zawodowym zaszły poważne zmiany. Wraz z kolegą po fachu, radcą prawnym Konradem Mońko, z którym w przeszłości pracowaliśmy w jednej kancelarii, założyliśmy spółkę partnerską radców prawnych.

Co to oznacza dla Ciebie? Tylko tyle, że od teraz będziesz klientem kancelarii Jarosławska Mońko Radcowie prawni, a nie klientem Kancelarii Radcy Prawnego Kaliny Jarosławskiej. Ja będę zajmować się dalej tym samym, czyli przede wszystkim prawem pracy.

Zmieniają się niektóre moje dane kontaktowe, a najważniejszy z nich to e-mail. Od teraz pisz proszę do mnie na adres info@jmlegal.pl albo kjaroslawska@jmlegal.pl. Numery telefonów pozostają takie same, więc bez problemu się do mnie dodzwonisz.

{ 0 komentarze }